Yi 4k strąci z piedestału GoPro?

2017-04-05 16:50:09 (ost. akt: 2017-04-19 09:24:59)

Gry online

  • Goodgame Empire

    Goodgame Empire

    Goodgame Empire to wyśmienita gra strategiczna przygotowana przez GoodGame Studio. Zbuduj własny zamek, stwórz potężną armię i stocz epicką walkę z innymi graczami na dynamicznej mapie świata....

  • Goodgame Big Farm

    Goodgame Big Farm

    Wujek George zostawił Ci swoją farmę, niestety w kiepskim stanie. Używając swoich zdolności biznesowych i pomocy sąsiadów, rodziny i przyjaciół możesz zmienić zapuszczone podwórze w piękną...

  • Goodgame Poker

    Goodgame Poker

    Goodgame Poker to zupełnie nowe doświadczenie dla graczy. Goodgame Poker łączy wszystkie strategie, umiejętności i frajdę Texas Hold’em z dopasowanymi awatarami i nowym świeżym współczesnym...

  • Shadow Kings - The Dark Ages

    Shadow Kings - The Dark Ages

    Zbuduj własne miasto i dbaj o jego mieszkańców! Rozwijaj gospodarkę, zawieraj traktaty handlowe, szukaj nowych zasobów. Pamiętaj, że rosnąca metropolia to łakomy kąsek dla orków, goblinów i...

Podziel się:

Autor zdjęcia: Materiały YI

Kamery sportowe należą już do tych rzeczy, które warto mieć w wakacyjnej walizce. Do niedawna wybór mini kamery był prosty, bo nie było go wcale. Sprawdzamy dla was Yi 4k, przez niektórych uważanej za pogromcę GoPro HERO 4.

Pewne rzeczy stają się tak popularne, że potrafią wpływać nawet na nasz język. Tak było z Adidasami. Buty tak bardzo wpłynęły na polski rynek, że stały się synonimem butów sportowych. Podobnie jest na rynku kamer sportowych, gdzie GoPro stało się zmienikiem słowa kamera sportowa. Lata mijają, technologie i przyzwyczajenia się zmieniają. Tak jak na odkurzacze przestano mówić elektroluks, tak wkrótce na kamery sportowe możemy przestać mówić GoPro. Wszystko za sprawą najnowszej kamery Yi 4k.

Kamera dzielnie walczy ze stereotypem jakości firm wywodzących się z Chin. Zaczynamy mieć do czynienia z przełomem, w ocenie autora tekstu. Chińczycy tworzą już produkty bardziej dopracowane od ich zachodnich konkurentów. To zresztą nie jest nic nowego, podobną strategię przyjęli Japończycy. Elektronika z kraju kwitnącej wiśni była uważana w latach 50. i 60. XX wieku za tani produkt niskiej trwałości. Dzięki niskiej cenie, przetrwali na rynku, zyskali doświadczenie i dziś nikogo nie trzeba przekonywać o jakości elektroniki z Japonii. Chińczycy na tym polu pokazali, że idą tą samą drogą. Dla przykładu weźmy chińską firmę DJI, która stała się światowym liderem w konstruowaniu komercyjnych dronów.

YI 4K to wszechstronna kamera sportowa ze sporym kątem widzenia idealnie nadającym się do nagrywania z kijka do autoportretów. Na pokładzie ma m.in. szybki procesor Ambarella A9SE i sensor IMX377 firmy Sony. Takie zestawienie powoduje, że obraz jest czysty i wyraźny, nawet podczas nieco gorszych warunków pogodowych. Obraz na wyświetlaczu reaguje bez zwłoki, nawet podczas długiego nagrywania. Kamera ma też wbudowany wyświetlacz dotykowy, dzięki czemu możemy w łatwy sposób zmieniać ustawienia i podglądać zarejestrowany materiał. Wszystko to w sztywnej i solidnej obudowie.

Na pokładzie YI 4K znajdziemy także wbudowany moduł Wi-Fi. Pozwala to połączyć naszą kamerę ze smartfonem i transmitować na żywo obraz z kamery prosto na nasz telefon, tablet czy inne urządzenie z systemem Android lub IOS. Aplikacja jest kolejną mocną stroną YI 4K i czymś więcej niż sztywnym połączeniem z kamerą. Materiały możemy edytować i montować na urządzeniu. Nie musimy czekać na podłączenie do komputera i jeszcze z wakacji przesłać rodzinie i znajomym film. A co, niech zazdroszczą!

Kamera nagrywa obraz w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę lub obraz w rozdzielczości 720p i 240 klatkach. YI 4K posiada też wbudowany mikrofon stereofoniczny. Parametry pokrywają się z jej głównym konkurentem jakim jest GoPro HERO4 Black. Jednak w kamerze konkurenta brakuje wyświetlacza w standardzie. GoPro ma też nieco starszy sensor i procesor oraz mikrofon mono. Różnice w sensorze widać przy nagraniach miejsc ocienionych. YI 4K lepiej sobie radzi ze szczegółami obiektów w cieniu.

Pewnie dla większości z was te parametry znaczą tyle co rozpiętość skrzydeł samolotu, którym lecicie na wakacje. Ważne, żeby miały odpowiednią długość i tyle. Jeżeli wybieracie się z kamerą na urlop liczą się dla was wymiary i waga urządzenia oraz czas pracy na baterii oraz czas na nagrania. A reszta? Reszta ma po prostu działać. I tu YI 4K pokazuje swoje główne atuty. Bateria w kamerze starcza na ponad 2 godziny, można podładować ją zwykłym powerbankiem lub ładowarką do telefonu. Jej główny konkurent rozładowuje się kwadrans wcześniej. Kamera bez problemu zmieści się w kieszeni. Posiada slot na karty mico SD, dlatego to my decydujemy o pojemności kamery.

Jeżeli mielibyśmy się do czegoś przyczepić to musimy wspomnieć, że w pełnym słońcu na wbudowanym wyświetlaczu trudno coś dostrzec. Mikrofon w kamerze bez użycia zewnętrznej obudowy jest czasem zbyt czuły, problemy są szczególnie zauważalne przy wietrze. Są to jednak problemy dotykające wszystkich kamer sportowych, niezależnie od ceny.

Producent YI 4K zachowywał się do tej pory jak adept za wszelką cenę pragnący stanąć do walki z mistrzem. Pierwsze kamery, wypuszczone trochę za wcześniej uśpiły czujność czołówki. Ale widać to był zamierzony ruch. YI 4K stanęła do równej walki mistrzem, poświęcającym za mało czasu na trening, a zbyt dużo na rozpływaniu się rozpamiętywanie dawnych sukcesów. Jak to mówią w Ameryce, jesteś tak dobry jak ostatnie twoje dokonania. Coraz dobitniej czuje to GoPro. Odgrzewanie wciąż tego samego produktu i późny start z pierwszym dronem wprowadziły firmę na krętą ścieżkę. Cóż taka karma. Teraz GoPro czuje oddech YI na plecach. Szczególnie, że zaraz w sprzedaży będzie dostępna kamera YI 4K+.

YI 4K to naprawdę udana kamera za nieco ponad tysiąc złotych. Nie jest to mało, ale mówimy to o segmencie kamer sportowych z górnej półki. Jej główny konkurent jest o połowę droższy. Cena do możliwości jakie oferuje YI 4K jest rewelacyjna. Kamera doskonale sprawdzi się na wakacjach, weekendowych wypadach, a nawet jako rejestrator samochodowy. Dodatkowym plusem jest świetne polskie przedstawicielstwo i bogaty zbiór akcesoriów. Począwszy od obudów wodoodpornych, a kończąc na inteligentnych stabilizatorach.

Którą kamerę wybrać? Wszystko zależy od naszych oczekiwań oraz zasobności portfela. Obie kamery mają podobne parametry i nagrywają obraz dobrej jakości. W redakcji próbowaliśmy różnych sztuczek, aby ujawnić braki YI 4K ale za każdym razem kamera dawała radę. Wasze rodziny i znajomi oglądając wasze nagrania nie znajdą żadnej różnicy. Skoro nie widać różnicy to...




NASZA OCENA
9/10

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. TeX #2226225 | 83.9.*.* 20 kwi 2017 08:15

    Moja sportowa kamerka Sony już dawno zrzuciła przereklamowane GoPro z piedestału, chociaż by ze względu na funkcję stabilizacji obrazu i podłużny kształt, a nie jakieś pudełeczko :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz