Na No Man’s Sky wszechświat się nie kończy. Sprawdź naszą recenzję Breached

2016-11-19 16:13:00 (ost. akt: 2016-11-21 18:45:29)

Gry online

  • Goodgame Empire

    Goodgame Empire

    Goodgame Empire to wyśmienita gra strategiczna przygotowana przez GoodGame Studio. Zbuduj własny zamek, stwórz potężną armię i stocz epicką walkę z innymi graczami na dynamicznej mapie świata....

  • Goodgame Big Farm

    Goodgame Big Farm

    Wujek George zostawił Ci swoją farmę, niestety w kiepskim stanie. Używając swoich zdolności biznesowych i pomocy sąsiadów, rodziny i przyjaciół możesz zmienić zapuszczone podwórze w piękną...

  • Goodgame Poker

    Goodgame Poker

    Goodgame Poker to zupełnie nowe doświadczenie dla graczy. Goodgame Poker łączy wszystkie strategie, umiejętności i frajdę Texas Hold’em z dopasowanymi awatarami i nowym świeżym współczesnym...

  • Shadow Kings - The Dark Ages

    Shadow Kings - The Dark Ages

    Zbuduj własne miasto i dbaj o jego mieszkańców! Rozwijaj gospodarkę, zawieraj traktaty handlowe, szukaj nowych zasobów. Pamiętaj, że rosnąca metropolia to łakomy kąsek dla orków, goblinów i...

Autor zdjęcia: Breached/Drama Drifters

Podziel się:

Czy aby poczuć się samotnym we wszechświecie potrzeba 18 trylionów planet? A może wystarczy jedna – ale kryjąca w sobie instygującą historię? Jeśli tak (a brak "piaskownicy" nie jest wam straszny) to sprawdźcie sobie niezależną gierkę "Breached".

Dziecko studia "Drama Drifters" to produkcja którą najłatwiej określić jako niezależną survival przygotówkę z elementami logicznymi w realiach Science-Fiction. W grze wcielamy się w przebudzonego z kriogenicznego snu Corusa Vallota który pragnie odkryć co stało się z zastanym przez niego, zrujnowanym światem. Niestety nie mamy jednak czasu na wycieczkę krajoznawczą gdyż ilość zapasów potrzebnych do przeżycia starczy nam jedynie na 8 dni. W tym czasie musimy dokonać więc koniecznych napraw i za pomocą specjalnego pojazdu zebrać odpowiednie dla przeżycia zasoby.



Pierwsze wrażenie po wylądowaniu naszym pojazdem na powierzchni planety jest bardzo pozytywne. Znajomo wyglądająca pustynia upstrzona została różną elektroniczną aparaturą. Od razu też napotykamy naszych oponentów - świecące kule (zwane Anomaliami) które w zależności od koloru władają różnymi mocami opartymi o zasady grawitacji i elektromagnetyzmu. Jeśli więc podczas nieostrożnej wyprawy zbliżycie się zbytnio do wrogów radzę wam czym prędzej brać "nogi" za pas.

Początkowa ekscytacja nie trwała jednak zbyt długo. Po kilkunastu minutach, ze smutkiem zauważalne są bowiem pewne cięcia na etapie produkcji. Mimo że lokacje są wypełnione ciekawymi mecho-podobnymi obiektami, to wybór piaszczystej okolicy we wszystkich strefach wieje monotonią. Nie inaczej wygląda sprawa udźwiękowienia w której nie należy się spodziewać żadnych fajerwerków. Ścieżka dźwiękowa jest bardzo spokojna, przypominając momentami te z największych Space-oper. W oprawie audiowizualnej wyraźnie można więc zauważyć zamysł wzmocnienia poczucia alienacji i obcowania z nieznanym.

Każde z postawionych przed nami wyzwań opiera się na innej mechanice. (Uwaga tipy!) Zbierając komponenty kapsuły wymagane są umiejętności bystrego oka eksploratora. Niestety odpowiednie elementy zawsze znajdują się w tych samych miejscach – co powoduje iż za drugim podejściem to zadanie staje się banalnie proste. Druga zagadka oparta jest o logiczne myślenie, ponieważ z trzech minerałów, w odpowiednich proporcjach musimy stworzyć paliwo. Mimo to, bez odrobiny szczęścia (ze względu na ilość możliwych kombinacji przy bardzo ograniczonym czasie) misję tą można porównać do szukania igły w stogu siana. Podczas pierwszej próby z całą pewnością większości z was nie uda się całkowicie rozwiązać tej zagadki, lub zmieścić się w limicie czasowym.



Pod względem mechaniki gra prezentuje się na dobry z plusem. Poruszanie pojazdem jest intuicyjne i całkiem przyjemne (nie tylko przy używaniu pada), a eksploracja dostosowana do poziomu umiejętności gracza (są obiekty których pozyskanie jest niebywale trudne, lecz nie są one konieczne do ukończenia gry). Jedyny spory minus jaki muszę zarzucić programistom studia "Drama Drifters" to niedopracowanie terenu. Zdarzało mi się bowiem podczas jazdy iż pojazd zatrzymywał się na drobnych elementach otoczenia - wytracając całą prędkość. Co gorsza bywało również tak iż podczas eksploracji wpadałem pomiędzy skały utykając tam na stałe. Na szczęście "Drama Drifters" przewidzieli taką możliwość – wprowadzając opcje rozłączenia się z pojazdem i powrotu do bazy.



"Breached" to fajny partyjkowiec na jedno posiedzenie. Rozwiązanie zagadki zajęło mi bowiem cztery godziny co przy obecnej (mogę się mylić) znacznie obniżonej cenie nie jest wynikiem nader dobrym. Nie widzę również powodu abym kiedykolwiek miał wrócić do gry aby szukać dodatkowych znajdziek czy zakończeń – a to ze względu na bardzo jednorazowy gameplay. Mimo wszystko były to cztery bardzo miło spędzone godziny, więc jeśli macie kilka wolnych euro na Steam i nie przeszkadza wam brak polskiej wersji językowej, to zdecydowanie polecam obudzić się z kriogenicznego snu w świecie "Breached".

Testował TK

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB